Kosmiczna ilustracja z tekstem „ALPHA AND OMEGA” oraz „BEGINNING AND THE END”

„Najważniejsza sprawa”

Objawienie 1:4d–8

Istnieje takie powiedzenie: „Najważniejsze jest to, aby najważniejsza sprawa zawsze pozostawała najważniejsza”. Czym więc jest ta najważniejsza sprawa? Najważniejszy jest Jezus. To On znajduje się w centrum uwagi. To na Nim skupia się cała historia odkupienia. Zaczęliśmy już analizować prolog tej księgi, który znajduje się w pierwszym rozdziale, w wersetach 1 do 8. Jeśli pominiemy prolog, możemy błędnie zrozumieć, o czym właściwie jest ta księga.

Oto zarys prologu:

  1. Tytuł (1:1a)
  2. Łańcuch przekazywania objawienia (1:1b–2)
  3. Błogosławieństwo (1:3)
  4. Autor (1:4a)
  5. Adresaci (1:4b)
  6. Pozdrowienie (1:4c)
  7. Źródło (1:4d–5a)
  8. Główny temat (1:5b–8)

Zwróć teraz uwagę na końcową część wersetu czwartego i początek piątego. Bardzo wyraźnie wskazano tam, kto jest źródłem pozdrowienia zawartego w wersecie 4.

„Jan do siedmiu kościołów, które są w Azji: Łaska wam i pokój…”. Na tym zakończyliśmy ostatnim razem. Ale dalsza część wersetu mówi: „…od…”. Tutaj zostaje wskazane źródło. Jeśli nie jesteś połączony ze źródłem, nie możesz doświadczać błogosławieństwa. Kto więc jest tym źródłem? „…od Tego, który jest i który był, i który ma przyjść, oraz od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem”. A następnie, w wersecie piątym, czytamy: „...i od Jezusa Chrystusa”.

Jeśli czytasz Biblię uważnie, odkryjesz, że wspomniane są tutaj wszystkie trzy Osoby Trójcy Świętej. Wierzymy w odwiecznie istniejącego, trójjedynego Boga. Jest jeden Bóg, ale istnieje On w trzech odrębnych Osobach. Bóg Ojciec jest odrębny jako Ojciec. Bóg Syn jest odrębny jako Syn. I mamy również Boga Ducha Świętego. Jeden Bóg istniejący w trzech Osobach. Przyjmuję to jako objawienie biblijne. Przyjmuję to jako prawdę biblijną. A tutaj odkrywamy, że w źródle tego pozdrowienia wymienione są wszystkie trzy Osoby Trójcy Świętej. Najpierw mamy pierwszą Osobę Trójcy — Boga Ojca. Widzimy to w wersecie czwartym: „…od Tego, który jest i który był, i który ma przyjść”. Pierwszym źródłem tych błogosławieństw jest Bóg Ojciec. Zauważcie, że Bóg Ojciec został opisany jako Ten, który jest, który był i który ma przyjść. Co to oznacza? Oznacza to, że istnieje poza czasem. Jest Tym, który istnieje sam z siebie. Kiedy Bóg powołał Mojżesza do służby, ten zadał Mu pytanie. Mojżesz otrzymał polecenie, aby udać się i ogłosić Bożą prawdę faraonowi, władcy największego imperium ówczesnego świata. Zapytał więc Boga: „Kto mam powiedzieć, że mnie posłał?”. Księga Wyjścia 3:13: „Wtedy Mojżesz powiedział do Boga: Oto pójdę do synów Izraela i powiem im: Bóg waszych ojców posłał mnie do was. A oni mogą mnie zapytać: Jakie jest Jego imię? Co mam im odpowiedzieć?”. Odpowiedź Boga jest bardzo wyraźna. Księga Wyjścia 3:14:

„Bóg powiedział do Mojżesza: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was”. „JESTEM” — po grecku ego eimi. Początek wszystkiego, który sam nie ma początku. Ten, który zawsze istniał, istnieje teraz i zawsze będzie istniał. Ten, który istnieje sam z siebie. To właśnie On jest ostatecznym źródłem tej księgi oraz źródłem naszych błogosławieństw. Zauważ jednak, że w wersecie czwartym Jan przechodzi od pierwszej Osoby Trójcy do trzeciej. Zaczyna opisywać Ducha Świętego: „…i od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem”. Objawienie 1:4

Kim jest tych siedem Duchów? Wielu ludzi interpretuje je jako aniołów, którzy służą przed tronem Boga. Dlaczego tak to interpretują? Ponieważ w Liście do Hebrajczyków 1:14 aniołowie zostali nazwani duchami: „Czy nie są oni wszyscy duchami służebnymi, posyłanymi do pełnienia służby ze względu na tych, którzy mają odziedziczyć zbawienie?”. Czy nie wspaniale jest wiedzieć, że jako dzieci Boże mamy po swojej stronie usługujących aniołów, duchy służebne, których zadaniem jest służenie nam? I mówię: chwała Panu, ponieważ potrzebuję wszelkiej pomocy, jaką tylko mogę otrzymać! Wielu ludzi patrzy więc na słowo „duchy” i mówi: „To siedem duchów, siedmiu aniołów przebywających w obecności Boga”. I jest to możliwa interpretacja. Ja jednak bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że chodzi tutaj o trzecią Osobę Trójcy Świętej, podobnie jak w tych samych wersetach mowa jest o pozostałych dwóch Osobach Trójcy. Pełnia Ducha Świętego jest bowiem często przedstawiana za pomocą liczby siedem, w odniesieniu do różnych aspektów Jego działania. Księga Izajasza 11:2 mówi: „I spocznie na Nim Duch PANA, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni PANA”. Duch Święty został tutaj opisany za pomocą siedmiu określeń: 1. Duch PANA, 2. Duch mądrości, 3. Duch rozumu, 4. Duch rady, 5. Duch mocy, 6. Duch poznania, 7. Duch bojaźni PANA. Pełnia Ducha. Innymi słowy, kiedy Duch Święty objawiał tę księgę ludzkości, działał w całej swojej pełni.  A liczba siedem jest liczbą pełni lub doskonałości, nie tylko w całej Biblii, ale szczególnie w Księdze Objawienia. Tak więc przesłanie to pochodzi od Boga Ojca. Pochodzi również od Boga Ducha Świętego.

A następnie przechodzimy do wersetu piątego i widzimy tam nie pierwszą ani trzecią Osobę Trójcy, lecz drugą: „…i od Jezusa Chrystusa”. Objawienie 1:5: „…wiernego świadka, pierworodnego spośród umarłych i władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i uwolnił nas od naszych grzechów przez swoją krew…”. Jan kończy wymienianie Osób Trójcy Świętej na Jezusie Chrystusie. Dlaczego? Ponieważ Jezus Chrystus jest głównym tematem tej księgi. Celem tej księgi jest objawienie nie Antychrysta, chociaż znajdujemy w niej informacje na jego temat, lecz Jezusa Chrystusa. Tak łatwo w księdze pełnej interesujących informacji, pośród niezliczonych szczegółów zgubić postać Jezusa Chrystusa! Właśnie to przydarzyło się faryzeuszom w pierwszym wieku, za życia Chrystusa. Byli tak pochłonięci labiryntem przepisów i szczegółów, że nie potrafili rozpoznać Tego, który stał tuż przed nimi. Jezusa Chrystusa! Często przydarza się to wielu osobom studiującym Księgę Objawienia. Dają się pochłonąć fascynującym szczegółom i zapominają, o czym właściwie jest ta księga. A jest ona o Jezusie, drugiej Osobie Trójjedynego Boga. Jest o ostatecznym etapie Jego zwycięstwa, które znajduje się już na horyzoncie. W Objawieniu 19:10, czytamy: „A świadectwem Jezusa jest duch proroctwa”. Objawienie 19:10: „I upadłem mu do nóg, by mu oddać pokłon. A on rzecze do mnie: Nie czyń tego! Jam współsługa twój i braci twoich, którzy mają świadectwo Jezusa, Bogu oddaj pokłon! A świadectwem Jezusa jest duch proroctwa„.

O kim jest proroctwo? Czego dotyczy proroctwo? Proroctwo dotyczy Jezusa Chrystusa. Tytuł tej księgi dotyczy Jezusa Chrystusa. Jej funkcja dotyczy Jezusa Chrystusa. Jej rola dotyczy Jezusa Chrystusa. Od drugiej połowy wersetu piątego aż do końca prologu, osoba Jezusa Chrystusa zaczyna być szerzej przedstawiana i wyjaśniana. Informacje te możemy uporządkować w czterech punktach. 1. Po pierwsze: Kim On jest. Odpowiednie wersety opisują Jego tożsamość. 2. Po drugie: Jego dzieło dokonane w przeszłości. Jeśli nie rozumiemy tego, czego dokonał w przeszłości, nie rozumiemy również podstawy naszej pewności co do przyszłego zwycięstwa objawionego w Księdze Objawienia. 3. Po trzecie: Jego przyszłe dzieło, opisane w wersecie siódmym. Co On zamierza uczynić? 4. Po czwarte: Jego suwerenność. Jezus nie jest jakąś stworzoną istotą, która ledwo utrzymuje wszystko w całości. Istnieje sam z siebie, tak samo jak Bóg Ojciec i Bóg Duch Święty. Zawsze istniał i zawsze będzie istniał.

  1. Zacznijmy więc od tego, Kim On jest. Kim jest Jezus Chrystus? W wersecie piątym zostało wymienionych kilka rzeczy o Jezusie Chrystusie.

„który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją,„

Kim jest Jezus Chrystus? Po pierwsze, jest „wiernym świadkiem”. Jedną z dziedzin, w których my, ludzie, tak często zawodzimy, jest wierność. Po prostu nie jesteśmy wierni. Brakuje nam konsekwencji w działaniu. Jest to część naszej grzesznej natury. Jako upadłe istoty ludzkie mamy skłonność do zawodzenia i brakuje nam konsekwencji w wykonywaniu tego, do czego Bóg nas powołał. Ale to nie dotyczy Jezusa Chrystusa. Spójrz na werset piąty: „..I od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym”. Nie znajdziecie nikogo bardziej wiernego niż Jezus Chrystus. Pierwszy List Jana 1:9 mówi: „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości”. Jego charakter jest całkowicie niezmienny i konsekwentny. Został nazwany też „wiernym świadkiem”. Ale o czym dokładnie świadczył? Podczas swojego pierwszego przyjścia jednym z Jego zadań było objawienie Ojca światu. W Ewangelii Jana 17:25–26 Jezus modli się do Ojca i w wersecie 26 mówi: „Objawiłem im Twoje imię”. Innymi słowy: „To, po co przyszedłem, wykonałem dokładnie, doskonale, całkowicie i w pełni”. Jan 17:25–26: „Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem i ci poznali, że Ty mnie posłałeś; I objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich.”.

Po drugie, jest pierworodnym spośród umarłych: Objawienie 1:5: „...I od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją”. Co dokładnie oznacza określenie „pierworodny spośród umarłych”? Oznacza, że Jezus jest pierwszą osobą, która zmartwychwstała w nieśmiertelnym, zmartwychwstałym ciele. W Biblii byli inni ludzie, którzy zostali przywróceni do życia. Jedną z takich osób widzimy podczas studiowania Ewangelii Jana, w rozdziale jedenastym. Czytamy tam o Łazarzu, który został wskrzeszony z martwych. Ale w jego przypadku było to raczej przywrócenie do życia niż zmartwychwstanie w uwielbionym ciele. Kiedy Łazarz powrócił z martwych, powrócił do swojego dotychczasowego ciała. I później ponownie umarł. W Ewangelii Mateusza 27:52–53 czytamy o ludziach w Jerozolimie, którzy po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa wyszli ze swoich grobów. Ale, ostatecznie powrócili do grobów, ponieważ w tamtym czasie nie otrzymali jeszcze zmartwychwstałych, uwielbionych ciał. Mateusza 27:52–53: „I groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu”. Jednak Jezus Chrystus jest inny. On wyszedł z grobu i otrzymał zmartwychwstałe, uwielbione ciało. „Pierworodny spośród umarłych”. Kolosan 1:18: „On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy”. Dlatego apostoł Paweł, opisując zmartwychwstanie, nazywa zmartwychwstanie Chrystusa pierwocinami: 1 Koryntian 15:20: „Ale Chrystus został wskrzeszony z martwych, stając się pierwociną tych, co zasnęli. 23 A każdy w swoim porządku; jako pierwocina Chrystus, następnie ci, którzy są Chrystusa w jego przyjściu„. Ten obraz ma ogromne znaczenie. Pierwociny były pierwszą częścią zbiorów. Kiedy pojawiały się pierwsze plony, stanowiły zapowiedź i gwarancję pozostałych zbiorów. Właśnie to oznacza cielesne zmartwychwstanie Jezusa. Daje nam nadzieję na przyszłość. Ponieważ ciało, w którym obecnie żyję, wzdycha i jęczy. Wzdychamy w naszych upadłych ciałach. „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”: Księga Rodzaju 3:19: „W pocie twojego oblicza będziesz spożywał chleb, aż powrócisz do ziemi, gdyż jesteś z niej wziętym; bowiem ty jesteś prochem, więc w proch się obrócisz.”. A jednak nadzieją chrześcijaństwa jest to, że pewnego dnia ten stan może zostać odwrócony — i rzeczywiście zostanie odwrócony. Tak jak pierwociny gwarantują pozostałą część zbiorów, tak zmartwychwstanie Chrystusa gwarantuje nasze zmartwychwstanie. Dlatego zmartwychwstanie daje nam nadzieję na przyszłość. Ale oprócz tego potwierdza również, kim naprawdę był Jezus. Groby wszystkich innych wielkich przywódców religijnych świata nadal są ciągle zajęte. Grób Jezusa jest pusty! Nikt, nawet z prawnego punktu widzenia, nie przedstawił przekonującego wyjaśnienia zniknięcia Jego ciała z grobu. A to potwierdza wszystko, co Jezus kiedykolwiek powiedział. Widzicie, gdyby Jezus przekazał wiele nauk, dokonał wielu znaków i cudów, ale nie dokonał największego cudu — zmartwychwstania — wtedy wszystko, co mówił, nie miałoby tak wielkiej wagi. Ale ponieważ jest pierworodnym spośród umarłych, Jego zmartwychwstanie potwierdza, kim był. Twierdził, że jest Bogiem, i udowodnił to przez swoje cielesne zmartwychwstanie. A czyniąc to, dał nam nadzieję na przyszłość. Po trzecie, jest władcą królów ziemi: „..władcą nad królami ziemskimi” – Objawienie 1:5. Wydaje się, że za każdym razem, kiedy otwieramy gazetę, na horyzoncie pojawiają się chmury wojny. Biblia bardzo wyraźnie mówi, że obecnie władcą tego świata jest szatan. Nie oznacza to, że Bóg nie może ingerować w sprawy ludzkości i sprawować swojej suwerennej władzy. Jako Bóg zawsze zachowuje do tego prawo. Ale ogólnie rzecz biorąc, kiedy studiujemy Biblię, odkrywamy, że szatan jest księciem tego świata. Jest bogiem tego wieku. Jest „władcą mocarstwa powietrza”. Efezjan 2:2: „W których niegdyś żyliście według porządku tego świata, w zgodzie z przywódcą zwierzchności sfery powietrznej, duchem działającym teraz pomiędzy dziećmi nieposłuszeństwa”. Jest bogiem tego wieku. 2 Koryntian 4:4: „w których bóg tego świata zaślepił umysły, aby im nie błyszczało światło Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga”. Gdyby to nie była prawda, dlaczego mielibyśmy przywdziewać pełną zbroję Bożą? Ponieważ żyjemy na terytorium wroga. Właśnie dlatego! Szatan krąży jak lew ryczący, szukając kogoś, kogo mógłby pożreć. 1 Piotra 5:8: „bo wasz przeciwnik ten oszczerczy, chodzi wokoło jak ryczący lew i szuka kogo pochłonąć”. Cały świat znajduje się pod jego władzą. A jeśli to wszystko jest prawdą, to jak prolog Księgi Objawienia może nazywać Jezusa władcą królów ziemi? Odpowiedź jest taka, że opisuje Jego rolę, którą będzie pełnił, kiedy Królestwo zostanie ustanowione. Jest to Jego przyszłe stanowisko, po drugim przyjściu. Psalm 89:27 mówi o Jezusie: „Ja go też ustanowię pierworodnym i najwyższym nad królami ziemi”. Ewangelia Mateusza 2:6 mówi o Jezusie, że będzie: „bowiem z ciebie wyjdzie Wódz, który będzie prowadził mój lud Israela„. Ponieważ jest Panem panów i Królem królów. Objawienie 17:14: „Będą oni walczyć z Barankiem, lecz Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem królów, a z nim ci, którzy są powołani i wybrani, oraz wierni”. Objawienie 19:16: „A na swojej szacie i na biodrze ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW”. To tylko kwestia czasu, zanim Chrystus objawi swoją władzę, usunie szatana i zajmie należne Mu miejsce. Sposób, w jaki opisane są te wydarzenia, wskazuje, że jest to już przesądzone. Księga Objawienia przedstawia proces, poprzez który Chrystus ostatecznie zacznie sprawować władzę jako Król królów i Pan panów. Obecnie pełni funkcję Najwyższego Kapłana po prawicy Ojca. Wykonuje niezwykle ważne i rzeczywiste zadania. Ale jeszcze nie króluje jako „KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW” w taki sposób, w jaki będzie królował podczas Tysiącletniego Królestwa. Zawsze jest suwerenny. Zawsze ma wszystko pod kontrolą. Zawsze może ingerować w historię ludzkości, kiedy tylko zechce. Jednego dnia rzeczywiście zasiądzie na tronie Dawida i obejmie władzę nad skruszonym Izraelem oraz nad całym światem jako panujący Król — właśnie to jest tutaj opisane.

Co więc mamy zrobić z narodami, które knują przeciwko Bogu? Jak mamy je rozumieć? Psalm 2:1 mówi: „Dlaczego burzą się narody, a ludy rozmyślają o rzeczach daremnych? Królowie ziemi powstają, a władcy wspólnie się naradzają przeciwko PANU i Jego Pomazańcowi, mówiąc: Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich pęta!”. Jest to opis narodów współczesnego świata, które rywalizują o pozycję i tworzą systemy rządów wykluczające Boga. Psalm 2 mówi, że czynią coś daremnego, ponieważ knują przeciwko Temu, który jest władcą królów tej ziemi. On po prostu jeszcze nie wkroczył w historię, aby objawić swoją władzę w taki sposób, w jaki uczyni to podczas Tysiącletniego Królestwa. Jaka jest więc reakcja Boga na spiski i knowania narodów? Jaka jest reakcja Jezusa Chrystusa? Psalm 2:4 mówi: „Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich, Pan im urąga”. Z Bożego punktu widzenia to po prostu głupota. Bóg patrzy na narody, które rywalizują o władzę, knują i zachowują się tak, jakby Jezus Chrystus nie istniał. To głupota, ponieważ Jezus nosi tytuł Króla królów i Pana panów. To On jest władcą królów ziemi. Jakże nierozsądne jest przekonanie tych narodów, że w jakiś sposób sprawują pełną kontrolę! W rzeczywistości nie kontrolują niczego. Nie mogłyby nawet zaczerpnąć następnego oddechu, gdyby Bóg w swojej suwerenności im na to nie pozwolił.

Jedyne pytanie brzmi: po której stronie my stoimy? Czy jesteśmy związani z Jezusem Chrystusem, Jego nadchodzącym Królestwem i objęciem przez Niego tronu? Czy też nierozsądnie związaliśmy swój los z królestwami tego świata?

Spójrzmy teraz na czwartą cechę. Jest Tym, który nas miłuje. W wersecie piątym czytamy: „Jemu, który nas miłuje”.  Słowo „miłuje” występuje tutaj w czasie teraźniejszym, w formie imiesłowu. Werset piąty lepiej byłoby przetłumaczyć, że Jezus jest Tym, który nieustannie nas miłuje. A więc jesteś kochany przez Boga pomimo grzechu, który popełniłeś w zeszłym tygodniu, i pomimo grzechu, który popełnisz w nadchodzącym tygodniu. Nie oznacza to, że zachęcam tutaj do grzeszenia. Prawda jest taka, że grzech, nieposłuszeństwo i bunt w życiu dziecka Bożego przynoszą straszne konsekwencje. Ale nigdy nie powodują zmiany w Bożej miłości do nas. Ta miłość jest nieustanną rzeczywistością. Pierwszy List Jana 4:8 mówi: „Bóg jest Miłością”. Nie jest tam nawet napisane, że Bóg jest kochający. Jest napisane: „Bóg jest miłością”. Miłość określa samą istotę Bożego charakteru. Bogaty młodzieniec, który z punktu widzenia świata miał wszystko, został skonfrontowany z wymaganiami Chrystusa, odszedł zasmucony, ponieważ miał tak wiele do stracenia w tym świecie. Odrzucił Chrystusa. A jednak Ewangelia Marka 10:21 w chwili, gdy to odrzucenie miało właśnie nastąpić, mówi: „Jezus spojrzał na niego z miłością i powiedział mu…”. Oto człowiek, który za chwilę odrzuci Chrystusa. Odrzuci wezwanie do uczniostwa. Jest pochłonięty sprawami tego świata. A jednak w chwili, gdy dochodzi do tego odrzucenia, Jezus go kocha. Czy Jezus nie kochał Judasza aż do końca? Czy nie nazywał Judasza przyjacielem aż do końca? Zrozumienie tej cechy Bożego charakteru ma ogromne znaczenie, ponieważ wydarzenia opisane w tej księdze będą przerażające pod względem sądu. A tym, co zostanie szczególnie uwypuklone w Księdze Objawienia, będzie nie tyle Boża miłość, chociaż jest ona bardzo wyraźnie obecna, ile Boża świętość. Wierzę, że miłość Boga została wspomniana już na początku tej księgi, abyśmy nie stracili z oczu Jego miłości do świata. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna” – [Jan 3:16]. Czym jest miłość? Ludzie używają tego słowa przez cały czas. Zakochane pary nieustannie mówią sobie nawzajem o miłości. Ale o czym właściwie mówimy, kiedy mówimy o miłości? Miłość zawsze objawia się w działaniu. List do Rzymian 5:8 mówi: „Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł”. To coś więcej niż samo stwierdzenie Boga, że nas kocha. On okazał nam swoją miłość, umierając zamiast nas. Miłość zawsze objawia się poprzez czyny. Podobnie mądrość zawsze objawia się poprzez to, co robi, poprzez swoje działanie. Tak wielu młodych ludzi wchodzi w związki tylko dlatego, że ktoś powiedział im, iż ich kocha. A później często okazuje się, że druga osoba używała słowa „miłość”, aby coś od nich uzyskać. Widzicie, pożądanie nie może się doczekać, aby coś otrzymać. Natomiast miłość — dla kontrastu — nie może się doczekać, aby coś dać.

Kim jest Jezus Chrystus? Jest wiernym świadkiem. Jest pierworodnym spośród umarłych. Jest władcą królów ziemi. Jest Tym, który nas miłuje i okazał tę miłość poprzez to, czego dla nas dokonał. To, czego Jezus Chrystus dokonał dla nas w przeszłości — Jego ofiarna śmierć za nas — było sposobem, w jaki okazał nam swoją miłość.

2. Przejdźmy teraz do drugiej części wersetu piątego i do wersetu szóstego. Jego dzieło dokonane w przeszłości. To dzieło zapewniło podstawę przyszłego zwycięstwa. Gdyby Jezus Chrystus nie dokonał swojego dzieła dwa tysiące lat temu, nie mielibyśmy żadnej nadziei na zwycięstwo. Ale prawda jest taka, że wojna jest już rozstrzygnięta — chociaż jeszcze nie została stoczona. Dlaczego? Z powodu tego, czego Jezus dokonał w przeszłości. Zgodnie z tymi wersetami uczynił dla nas dwie rzeczy. Pierwszą znajdujemy na końcu wersetu piątego. Drugą w wersecie szóstym. Objawienie 1:5: „I od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi. Jemu, który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swoją”. On rzeczywiście coś dla nas uczynił. „Wyzwolił nas od naszych grzechów przez swoją krew”. Teologicznym terminem opisującym to działanie, chociaż nie został on tutaj użyty, jest odkupienie. Oznacza ono uwolnienie kogoś z niewoli poprzez zapłacenie okupu. Kiedy czytasz słowo „odkupienie”, twoje myśli powinny automatycznie kierować się ku Księdze Wyjścia, ponieważ w Księdze Wyjścia Bóg uwolnił swój lud z czterystu lat egipskiej niewoli. Dokonał tego przede wszystkim poprzez dziesiątą plagę, która złamała wolę faraona i sprawiła, że pozwolił narodowi wybranemu odejść. Podczas Paschy Izraelici musieli wziąć krew baranka paschalnego i pomazać nią odrzwia swoich domów, aby zostali oszczędzeni podczas dziesiątej plagi. Dlatego właśnie nazywa się to Paschą — przejściem obok. Kiedy Bóg widział krew na odrzwiach, Jego sąd omijał te żydowskie domy. To właśnie złamało upartą wolę faraona. Kiedy zobaczył śmierć wszystkich pierworodnych w całym Egipcie, pozwolił narodowi wybranemu odejść. Zauważ jednak, że to uwolnienie nie nastąpiło przypadkowo, nie był to zbieg okoliczności. Mogło to nastąpić wyłącznie dzięki krwi baranka paschalnego. Zapytasz: „A co złego zrobił ten baranek?”. Nic! Baranek został złożony w ofierze. A wszystko to stanowi pewien typ, pewną zapowiedź tego, co mamy w Jezusie Chrystusie. Zanim przyszedłem do Chrystusa, byłem niewolnikiem swojego grzechu, nie miałem w tej kwestii wyboru, byłem w jego niewoli, zmierzałem do piekła. A jednak Jezus zobaczył mój żałosny i beznadziejny stan i uwolnił mnie z tej niewoli przez krew niewinnej ofiary. Kim była ta niewinna ofiara? Sam Jezus Chrystus. Ludzie pytają: „Co Bóg kiedykolwiek dla mnie zrobił?”. Oto odpowiedź! Uwolnił nas od naszych grzechów poprzez niezwykle bogatą teologicznie rzeczywistość, którą nazywamy odkupieniem. Jednym z faktów w doktrynie zbawienia jest przebłagalna śmierć Jezusa Chrystusa. Studiując Biblię odkrywamy, że przebłaganie zawsze jest przedstawiane w związku z krwią Chrystusa. Bez krwi nie ma przebłagania. Bez krwi nie ma odkupienia. Pozostalibyśmy w naszym stanie niewoli. Czy to w Dziejach Apostolskich, listach Pawła, listach powszechnych, czy nawet w Księdze Objawienia — widzimy wagę przykładaną do krwi Chrystusa. Czym więc właściwie jest zbawienie? Zbawienie jest czymś wspaniałym. I nieustannie głosimy, że zbawienie jest darmowe. Ale tak wiele czasu poświęcamy podkreślaniu jego darmowego charakteru, iż zapominamy, że dla Jezusa nie było ono darmowe. Nie było darmowe dla Chrystusa, drugiej Osoby Trójcy Świętej. Musiał zapłacić cenę, aby nasze odkupienie mogło zostać dokonane i uzyskane. I właśnie to widzimy obchodząc Wieczerzę Pańską. Rozważamy fakt, że Jezus dokonał czegoś w historii, aby zapewnić nam wolność. Przelał za nas swoją krew. Wasz kaznodzieja nie zrobił tego dla was. Wasi starsi kościoła nie zrobili tego dla was.  Oczywiście wszystkie wymienione przeze mnie osoby mogły wnieść wiele dobra do waszego życia poprzez swoje poświęcenie. Ale nie dokonały twojego zbawienia. Stało się to wyłącznie w Chrystusie. Zbawienie jest darmowe dla nas — ale było niezwykle kosztowne dla Niego! A gdyby to się nie wydarzyło, ostateczne zwycięstwo, które wciąż należy do przyszłości, nie mogłoby być czymś pewnym i przesądzonym. Co jeszcze Jezus dla nas uczynił? Werset 6: „I uczynił nas rodem królewskim, kapłanami Boga i Ojca swojego, niech będzie chwała i moc na wieki wieków. Amen”. Jak Jan mógłby zrobić cokolwiek innego, niż tylko oddać chwałę Jezusowi Chrystusowi za to, czego On już dokonał? Nie tylko za to, kim jest, ale również za to, co uczynił. Uwolnił nas od naszych grzechów przez swoją krew. I przemienił nas w królestwo kapłanów. Nie zawsze jednak zachowujemy się jak kapłani, prawda? Dzieje się tak dlatego, że często żyjemy poniżej poziomu naszej prawdziwej tożsamości. Kim właściwie jest kapłan? W Starym Testamencie kapłan należał do najświętszych osób. List do Hebrajczyków mówi, że nikt nie zostawał kapłanem tylko dlatego, że podniósł rękę i powiedział: „Chcę być kapłanem”. Kapłan był wybierany do tej służby. A w Starym Testamencie kapłani pochodzili z plemienia Lewiego, z rodu Aarona. Jeśli nie spełniało się tych dwóch warunków, nie można było zostać kapłanem.

A jednak tutaj jesteśmy, w XXI wieku, w trwającym wieku Kościoła, i odkrywamy na podstawie tego wersetu, że wszyscy zostaliśmy uwolnieni dzięki temu, czego dokonał Jezus. Kapłanem jest ktoś, kto ma dostęp do Boga. I właśnie my jesteśmy w tej pozycji. Mamy całkowity i nieograniczony dostęp do Boga. Nie musimy nawet przechodzić przez zasłonę ani raz w roku wchodzić do Miejsca Najświętszego, jak czynili to kapłani w czasach Starego Testamentu. Nie tylko mamy dostęp do Boga, ale jako kapłani reprezentujemy Boga wobec zgubionego świata. Reprezentujemy Boga wobec zgubionego i upadłego świata. W swoim zawodzie, w miejscu pracy, w naszych relacjach. Jak ty reprezentujesz Boga? Biorąc pod uwagę nasze powołanie jako kapłanów, powinniśmy reprezentować Go bardzo dobrze, prawda? Posiadamy przywileje, o których ludzie żyjący w czasach Starego Testamentu nie mogli nawet marzyć. I jakąż tragedią jest, że czasami jesteśmy po prostu zbyt zajęci, aby się modlić. Zbyt zajęci rozwiązywaniem kolejnych nagłych problemów, aby przyjść przed Boga, cieszyć się Nim, mieć z Nim społeczność i przedstawiać Mu swoje prośby. Jakże często żyjemy poniżej poziomu przywilejów, które zostały nam dane jako kapłanom! Kiedy przejdziemy do Objawienia 5:10, zobaczymy, że nasz tytuł zostaje tam ponownie potwierdzony. Jesteśmy Królewskim Kapłaństwem. Werset ten mówi nam również, kiedy będziemy królować: „I uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi.”. „Będą” – „basileia” — czas przyszły. Czas królowania jeszcze się nie rozpoczął, ponieważ szatan nadal sprawuje władzę nad systemem tego świata. Nawet w tym momencie, wielu naszych braci i sióstr w Chrystusie ponosi męczeńską śmierć w różnych częściach świata. Oczywiste jest więc, że chrześcijanie jeszcze nie królują jako królestwo kapłanów. A jednak taka jest nasza tożsamość. A gdzie będziemy królować? Gdzieś wysoko w chmurach, grając na harfach, ubrani w białe szaty i śpiewając milion razy chór „Alleluja”, aż będziemy śmiertelnie znudzeni? Co mówi Biblia? „Będą królować na ziemi”. Ale najpierw obecny władca tego świata musi zostać usunięty. A kiedy zostanie usunięty — o czym będziemy się dowiadywać w miarę studiowania Księgi Objawienia — odkryjemy, że powrócimy razem z Jezusem Chrystusem i będziemy królować u Jego boku, pod Jego zwierzchnią władzą. Możesz zapytać: „A co Bóg robi teraz, skoro jeszcze nie królujemy?”. Przygotowuje nas! Teraz jest czas szkolenia, aby później nadszedł czas królowania! Każdy problem, każda próba, każda pokusa, wszystko, co pojawia się w waszym życiu, ma na celu przygotowanie waszego charakteru w taki sposób, abyście posiadali odpowiedni charakter do sprawowania władzy, kiedy Królestwo przyjdzie na ziemię. Nie myślcie, że wasze cierpienie jest w jakiś sposób marnowane. Wszystko to stanowi przygotowanie do przyszłości, którą mamy w Bogu. A kiedy to Królestwo nadejdzie? Księga Objawienia nam to wyjaśnia. W środkowej części księgi, w Objawieniu 11:15, czytamy: „Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków”. Szatan zostanie usunięty, podobnie jak Saul, Chrystus wstąpi na tron, podobnie jak Dawid. A kiedy Chrystus obejmie tron, będzie znajdować się tam razem z Nim i będziemy królować pod Jego zwierzchnią władzą. Będziemy uczestniczyć we wspaniałym Tysiącletnim Królestwie, panując nad oczyszczoną i odnowioną ziemią, podczas gdy szatan będzie przebywał w otchłani. A wszystko, co dzieje się teraz w waszym życiu, jest przygotowaniem. To czas szkolenia przed czasem królowania. Nasz charakter jest kształtowany w określony sposób ze względu na przyszłość, którą Bóg dla nas przygotował.

Co Bóg zamierza uczynić w przyszłości? Cała Księga Objawienia ukazuje nam przyszłość. Co Jezus zamierza uczynić w przyszłości? Jeśli Jego ofiara dokonana w przeszłości gwarantuje nam wspaniałą przyszłość, to jak dokładnie ta przyszłość będzie wyglądała?

3. Jego przyszłe dzieło. W wersecie siódmym otrzymujemy opis Jego przyszłego dzieła. „Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen”.

Po pierwsze, przyjdzie wśród obłoków (w.7). Czy chodzi tu o Pochwycenie Kościoła? Podczas pochwycenia nie wszyscy zobaczą Jezusa. Natomiast podczas drugiego przyjścia ujrzy Go każde oko. Podczas pochwycenia przychodzi wśród obłoków. Podczas drugiego przyjścia, pod koniec siedmioletniego okresu Wielkiego Ucisku, przychodzi na ziemię. Podczas pochwycenia, przed okresem Wielkiego Ucisku, przychodzi po swoich świętych. Podczas drugiego przyjścia przychodzi ze swoimi świętymi. Pochwycenie jest błogosławieństwem. Drugie przyjście również jest błogosławieństwem, ale jednocześnie jest czasem straszliwego sądu nad narodami opisanymi w Psalmie 2, które knuły przeciwko Bogu, rywalizowały o władzę i zachowywały się tak, jakby On nie istniał. Pochwycenie dotyczy chrześcijan. Drugie przyjście będzie dotyczyło zarówno wierzących, jak i niewierzących. Pochwycenie jest niewidzialne w tym sensie, że uczestniczą w nim wyłącznie wierzący należący do okresu Kościoła. Natomiast drugie przyjście, o którym tutaj czytamy, będzie widoczne dla całego świata. Pochwycenie zostanie ogłoszone przez archanioła. Drugiemu przyjściu będą towarzyszyły niezliczone zastępy aniołów. Pochwycenie wiąże się ze zmartwychwstaniem. Jest to moment w historii, kiedy jako wierzący należący do okresu Kościoła otrzymamy nasze zmartwychwstałe ciała. Natomiast podczas drugiego przyjścia nie wydaje się, aby następowało natychmiastowe zmartwychwstanie, przynajmniej nie w taki sam sposób, jak zostało to opisane przy pochwyceniu. Pochwycenie jest operacją ratunkową dla Kościoła. Drugie przyjście jest operacją ratunkową dla Izraela. Izrael wejdzie w okres Wielkiego Ucisku jako naród niewierzący, ale pod koniec tego okresu stanie się narodem wierzącym. Będzie wtedy potrzebował ratunku przed bestią i szatanem, którzy będą próbowali całkowicie zniszczyć naród żydowski i lud żydowski. Chrystus przyjdzie na obłokach podczas swojego drugiego przyjścia. I właśnie to zostało tutaj opisane: „Ujrzy Go wszelkie oko”. To nie jest pochwycenie Kościoła. To wydarzenie nastąpi pod koniec Wielkiego Ucisku. Równoległy fragment, Ewangelia Mateusza 24:29–30 opisuje to samo wydarzenie: „A zaraz po ucisku…” — pod koniec siedmiu lat Wielkiego Ucisku – „…ujrzą SYNA CZŁOWIECZEGO PRZYCHODZĄCEGO NA OBŁOKACH NIEBA z mocą i wielką chwałą”. Czy oczekujesz tego wydarzenia? Czy oczekujesz Jego przyjścia, Jego ponownego wkroczenia w historię ludzkości? Nie po to, aby cierpieć i umrzeć, jak uczynił dwa tysiące lat temu, lecz aby ustanowić władzę swojego Królestwa nad całą planetą. I nagle sprawiedliwi, ludzie prawi, którzy w tym świecie zawsze byli pokrzywdzeni, niesprawiedliwie traktowani i pozbawiani tego, co im się należało, doznają ostatecznej sprawiedliwości. Zobaczymy, jak na ziemię przychodzi prawdziwa sprawiedliwość, nie pozory sprawiedliwości, nie jej karykatury, nie luki prawne i wszystkie inne rzeczy, które obserwujemy dzisiaj. Wszystko to zakończy się, kiedy Jezus przyjdzie wśród obłoków.

Co jeszcze uczyni? Objawi się poganom. To znaczy ludziom, którzy nie są Żydami. Objawienie 1:7 „ Oto przychodzi wśród obłoków i ujrzy Go wszelkie oko”. Będzie to jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń, jeśli nie najbardziej spektakularne wydarzenie, jakie kiedykolwiek nastąpi na tej planecie. Nie chodzi tutaj o pochwycenie. Mowa tutaj jest o czymś jeszcze większym niż pochwycenie. O ustanowieniu Królestwa i objawieniu władzy Jezusa Chrystusa. Nie będzie w tym niczego ukrytego, ponieważ wszyscy Go zobaczą. To będzie spektakularne, pełne chwały wydarzenie, które zakończy siedemdziesiąty tydzień Daniela. Przyjdzie wśród obłoków. Objawi się poganom, ponieważ „ujrzy Go wszelkie oko”.  Ale w tym samym czasie objawi się również Żydom, ludowi hebrajskiemu, narodowi, z którym zawarł przymierze. Spójrz na końcową część wersetu siódmego: „…także ci, którzy Go przebili i (…) wszystkie plemiona ziemi”, wszystkie plemiona ziemi będą nad Nim lamentować. Możemy porównać to z Księgą Zachariasza 12:10, gdzie jest mowa o tym samym wydarzeniu: „Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym”. Mówimy o głębokiej, emocjonalnej pokucie całego narodu izraelskiego przed Bogiem. Ponieważ powiedzą: „Przez wszystkie te lata byliśmy w błędzie”, „Przez wszystkie te lata odrzucaliśmy Chrystusa”. I zaczną lamentować, będą gorzko płakać. Będą płakać tak, jakby właśnie stracili swoje pierworodne dziecko. Dla mnie niezwykle poruszające jest uświadomienie sobie, że po wszystkich tych wiekach niewiary i odrzucenia Bóg nie zapomniał o narodzie izraelskim. Nadejdzie dzień, kiedy zostaną przyprowadzeni z powrotem do wiary. Przynajmniej ci, których Zachariasz nazywa resztką. To oni będą narzędziem, którym Bóg posłuży się w tamtym czasie. Pierwsza grupa, stanowiąca pierwociny, przyjdzie do Chrystusa po zabraniu Kościoła. Czy Bóg zakończył swoje plany wobec Żydów? Absolutnie nie! Naród izraelski ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Interesujące jest to, w jaki sposób zostali przedstawieni w proroctwach Zachariasza oraz w Objawieniu 1:7. Otwarcie lamentują i gorzko płaczą. Rozmawiając dzisiaj z osobą żydowską, często spotykamy się z tak wielką zatwardziałością. Dlaczego tak się dzieje? To zatwardziałość serca. A jednak Bóg dotknie tej grupy ludzi. Dotknie tego narodu. Będą płakać i gorzko lamentować, tak jak człowiek płacze po stracie jedynego syna. I powiedzą: „Byliśmy w błędzie”. Duch Święty objawił przyszłe nawrócenie Izraela również poprzez typologię. Weźmy na przykład historię Józefa. Józef, w 37 rozdziale Księgi Rodzaju, mając siedemnaście lat, zostaje odrzucony przez swoich braci, zostaje pozostawiony na pewną śmierć, wrzucony do studni, sprzedany w niewolę. Ostatecznie trafia do Egiptu. Rozpowszechniane są o nim kłamstwa. Jego bracia okłamują Jakuba, zachowując się tak, jakby ta straszna rzecz, którą uczynili Józefowi, nigdy się nie wydarzyła. Kłamią ojcu prosto w oczy, aby nie mógł dostrzec prawdy. Całkowita zdrada. Oszustwo. Podłość. Zło. Niegodziwość. A jednak historia Józefa nie kończy się w 37 rozdziale Księgi Rodzaju. Historia ta prowadzi nas aż do 50 rozdziału, gdzie sam Józef mówi do swoich braci: „Wy zamierzaliście to ku złemu, ale Bóg zamierzył to ku dobremu”[Księga Rodzaju 50:20]. Za drugim razem bracia przyjęli Józefa. Poprzez serię wydarzeń kierowanych Bożą opatrznością, rozpoznali, kim był. Józef został wyniesiony na stanowisko drugiego po faraonie w całym Egipcie. Bracia dowiedzieli się, kim był, rozpoznali go i poddali się jego władzy. Przybyli z ziemi Kanaan do Egiptu, szukając pomocy podczas głodu. Za pierwszym razem popełnili błąd. Ale za drugim razem postąpili właściwie. Kiedy za drugim razem postąpili właściwie, towarzyszył temu płacz. Księga Rodzaju 45:14 mówi: „Wtedy rzucił się na szyję swojego brata Beniamina i płakał, a Beniamin płakał na jego szyi”. Beniamin płacze. Bracia płaczą. Józef płacze. Wszystko to stanowi typologiczną zapowiedź tego, co dopiero nastąpi. Naród izraelski, w swojej duchowej zatwardziałości, odrzucił Chrystusa podczas Jego pierwszego przyjścia. Zdajemy sobie sprawę, że w tamtym czasie byli Żydzi, którzy zostali zbawieni. Ale nie dotyczyło to większości narodu, który pozostał w niewierze i nadal tak trwa. Ale za drugim razem postąpią właściwie. I będzie płacz. Będzie lament. Będzie żałoba. Jak taka historia może nie poruszyć naszego serca?

Pozostała nam jeszcze jedna rzecz:

4. Jego suwerenność. W wersecie ósmym opisane są dwa aspekty Jego suwerenności: „Jam jest alfa i omega [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący”. Alfa jest pierwszą literą alfabetu greckiego. Omega jest ostatnią literą alfabetu greckiego. To tak, jakby powiedzieć: „Od A do Z”. „Jestem początkiem i końcem”. Oznacza to, że On jest centralną postacią historii. To wokół Niego obraca się cała historia. W końcu jest Stwórcą. Ewangelia Jana 1:3, List do Kolosan 1:16, List do Hebrajczyków 1:2. Jest również Odkupicielem. Objawienie 5:6 i 9. Jest także Tym, który podtrzymuje wszystko w istnieniu. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co sprawia, że nasz Układ Słoneczny nadal funkcjonuje? Dlaczego planety krążą wokół Słońca w układzie heliocentrycznym i nigdy się ze sobą nie zderzają? Dlaczego każdego ranka budzę się, a mój układ oddechowy nadal działa? Mój układ sercowo-naczyniowy nadal funkcjonuje? Dlaczego w ogóle mam uszy, którymi mogę usłyszeć budzik? Dlaczego mam zdolność węchu, dzięki której mogę poczuć zapach kawy? Ponieważ On podtrzymuje wszystko w istnieniu. Jest Stwórcą. Jest Odkupicielem. Jest Tym, który podtrzymuje wszystko. Do Niego należy historia! On jest jej centrum. Jakże absurdalne jest więc przekonanie, że możemy usunąć Boga ze szkół, usunąć Go z podręczników historii i nadal uważać, że cokolwiek rozumiemy! Nie jesteśmy w stanie zrozumieć historii, zrozumieć życia, nie możemy pojąć tych rzeczy bez Jezusa. On jest Alfą i Omegą. Możesz jednak powiedzieć: „Chwileczkę, pastorze. Przyglądam się temu bardzo uważnie i nie widzę tutaj imienia Jezus. Jest napisane «Pan Bóg»”. Otwórz Objawienie 22:13, pod koniec księgi, gdzie czytamy: „Ja jestem Alfa i Omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec”. Również werset 16 z rozdziału 22, pod koniec księgi. Tam mówiący zostaje przedstawiony słowami: „Ja, Jezus” – Objawienie 22:16: „Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, aby zaświadczył wam o tych rzeczach w kościołach. Ja jestem korzeniem i potomkiem Dawida, jasną gwiazdą poranną”. Sam Jezus twierdzi, że jest Alfą i Omegą.

Jak już wcześniej widzieliśmy, nie tylko Bóg Ojciec, ale również Bóg Syn jest Tym, który istnieje sam z siebie. Jest Tym, który jest. Jest Tym, który był. Jest Tym, który ma przyjść. Istnieje poza czasem. Jest Początkiem bez początku. Na tym polega Jego suwerenność.

I w ten sposób kończy się prolog Księgi Objawienia.

Oryginalny tekst kazania tłumaczyła i opracowała Iwona Banasik. Materiały zaczerpnięte ze strony Internetowej kościoła Sugarland Bible Church w Teksasie.

Skomentuj

Na imię mam Iwona,

Zapraszam do korzystania z tej strony internetowej i z materiałów, które umieszczam. Od 30 ponad lat mieszkam w Chicago wraz z mężem i dorosłymi już dziećmi. Od wielu lat zajmuję się tłumaczeniem symultanicznym i tłumaczeniem książek, artykułów, opracowywaniem kazań i nauczań o treści chrześcijańskiej. Obecnie chodzimy z mężem do kościoła Orchard w Barrington, w stanie Illinois. Masz pytania – napisz do mnie. Korzystanie z materiałów jest darmowe.

Napisz do mnie :)